niedziela, 24 lipca 2011

Bilu na dobry początek

Dzięki bramce zdobytej w 88. minucie przez Kamila Bilińskiego (na zdjęciu) Wisła skromnie, aczkolwiek w pełni zasłużenie wygrała z Piastem Gliwice na inaugurację pierwszoligowego sezonu 2011/2012. W składzie Wisły wystąpiło aż sześciu piłkarzy, którzy dołączyli do drużyny przed rozpoczęciem obecnego sezonu: Rafał Zembrowski, Ariel Jakubowski, Ricardinho, Bartłomiej Sielewski, Eividas Zagurskas i Joao Paolo Daniel. Zdobywca zwycięskiego gola mecz rozpoczął na ławce rezerwowych, a na placu gry pojawił się dopiero kwadrans przed końcowym gwizdkiem sędziego. Mecz, która prowadziła trójka międzynarodowych sędziów z Arabii Saudyjskiej, oglądało około czterech tysięcy kibiców spragnionych futbolowych emocji.
Zanim jednak kibice zasiedli na trybunach, kilkuset z nich przemaszerowało spod ratusza na stadion, aby zamanifestować w ten sposób radość z powrotu na zaplecze ekstraklasy. A w czasie meczu fani Wisły dopingowali swój zespół jak za starych dobrych czasów. Zarówno liczba widzów, który mimo fatalnej pogody zasiedli na trybunach, jak i ich żywiołowy doping dowodzą, że Płock potrzebuje piłki nożnej na wysokim poziomie.

Pierwszą okazję do zdobycia gola płocczanie mieli już w ósmej minucie, ale po dośrodkowaniu Matara Gueye z rzutu rożnego Rafał Zabrowski główkował nad poprzeczką. Kilka minut później na indywidualną akcję zdecydował się Robert Chwastek. Zdołał minąć kilku graczy Piasta, jednak jego strzał z 16 metrów był zbyt anemiczny, aby zrobić jakiekolwiek wrażenie na Jakubie Szmatule.

Goście pierwszy strzał na bramkę oddali dopiero w 34. minucie. Z rzutu wolnego uderzał Tomasz Podgórski, ale piłka przeleciała nad bramką.

Zanim arabski arbiter Fahad Al Oraini zakończył pierwszą część meczu, Matar Gueye popisał się ciekawym rozegraniem dwóch stałych fragmentów gry. Najpierw z rzutu rożnego zagrał na 16. metr, ale Ricardinho minimalnie chybił. Później zaś z rzutu wolnego zagrał piłkę w stronę długiego słupka tak, że gdyby uderzył nieco bardziej precyzyjnie, wpisałby się na listę strzelców.

Po zmianie stron jako pierwsi szansę na zdobycie bramki mieli goście. W 53. minucie Słowak Pavol Cicman wykorzystał błąd w ustawieniu płockiej defensywy i pognał w stronę bramki. Na szczęście strzelił z 18 metrów obok słupka. Później szczęścia próbował też Tomasz Bzdęga. Ale również bezskutecznie.
Wisła odpowiedziała koronkową akcją, którą kąśliwym strzałem zza narożnika pola karnego zakończył Łukasz Nadolski. Niestety, strzelił minimalnie niecelnie. Nadolski spudłował też kilka minut później.

Piast bardzo niebezpiecznie zaatakował w 79. minucie, ale Krzysztof Kamiński popisał się doskonałą interwencją, sprzątając piłkę tuż sprzed nosa szarżującego w polu karnym Adriana Świątka. Gdyby „Kamyk” spóźnił się z interwencją chociażby o sekundę, skończyłoby się to rzutem karnym dla gości.

W kolejnych minutach szczęścia próbowali Eividas Zagurskas i Patryk Kamiński. Bez skutku. Kiedy wydawało się, że pierwszoligowa inauguracja w Płocku zakończy się bezbramkowym remisem, gospodarze przeprowadzili koronkową akcję, w której główne role odegrali: występujący w roli ostatniego asystenta Robert Chwastek oraz egzekutor Kamil Biliński.

Wisła wygrała więc 1:0, dzięki czemu wraz z Termalicą Nieciecza zajmuje 5-6 miejsce w tabeli. A w drugiej kolejce Wisła Płock zagra w Nowym Sączu z tamtejszą Sandecją. To spotkanie rozegrane zostanie 29 lipca o 18.00.

Po meczu powiedzieli:

Marcin Brosz (Trener Piasta): Straciliśmy gola, kiedy wydawało się, że nie nic złego nie powinno się już nam wydarzyć. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się dotrwać do końca bez straty bramki, a przy odrobinie szczęścia zdołamy nawet wyprowadzić jakąś kontrę zakończoną golem. Niestety, stało się inaczej.

Mieczysław Broniszewski (Trener Wisły): Dla beniaminka inauguracja jest zawsze bardzo trudna. Nie wiadomo było do końca, na co jest nas stać. Oglądaliśmy typowy mecz walki. Oba zespoły miały swoje okazje do zdobycia gola. My staraliśmy się jednak przede wszystkim nie stracić gola, bo dla mogłoby mieć to zły wpływ na psychikę graczy. Ta sztuka nam się udała, a w dodatku nasz joker Kamil Biliński trafił do siatki, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się z wygranej.


Wisła Płock - Piast Gliwice 1:0 (0:0)
Bramka: Biliński (88.)
Sędziowali: Al Oraini, Al Asmani i Awaid (wszyscy Arabia Saudyjska),
Wisła: K. Kamiński – Nadolski, Wyczałkowski, Zembrowski, Jakubowski – Ricardinho, Sielewski, Zagurskas, Matar (69. P. Kamiński) , Chwastek (89. Jaroń) – Daniel (76. Biliński).
Piast: Szmatuła – Lisowski, Klepczyński, Krzycki, Matras – Bzdęga (82. Pietroń), Urban, Zganiacz, Podgórski – Świątek (88. Hałgas), Cicman (89. Groborz).
Żółte kartki: Wyczałkowski i Sielewski (Wisła).

Pozostałe wyniki 1. kolejki: 
Dolcan Ząbki - Ruch Radzionków 2:0 (1:0)
Kolejarz Stróże - Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0)
Bogdanka Łęczna - Olimpia Elbląg 2:0 (0:0)
GKS Katowice - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1 (0:0)
Zawisza Bydgoszcz - Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:0)
Pogoń Szczecin - Polonia Bytom 3:0 (2:0)
Arka Gdynia - Warta Poznań 0:0
Flota Świnoujście - Górnik Polkowice - mecz nie odbył się z powodu braku licencji Górnika

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza