środa, 18 maja 2011

Chrapek w kadrze

Piotr Chrapkowski znalazł się wśród 19 zawodników powołanych przez trenera Bogdana Wentę na mecze Ukraina - Polska i Polska - Portugalia, które decydować będą o tym, czy nasza reprezentacja zagra w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Wśród dziewięciu graczy rezerwowych są Arkadiusz Miszka i Kamil Syprzak.



Reprezentacja Polski zbierze się w Warszawie na czterodniowym zgrupowaniu, które rozpocznie się 4 czerwca. Mecz Ukraina - Polska zostanie rozegrany w Zaporożu 8 czerwca. Dzień później polscy kadrowicze powinni być już w Poznaniu, gdzie przygotowywać się będą do planowanego na 12 czerwca spotkania z Portugalią.

Przed decydującymi meczami w grupie eliminacyjnej, w której występują Polacy, prowadzi Słowenia, która zanotowała trzy remisy i jedną porażkę. Lider ma sześć punktów i o jedno oczko wyprzedza Polskę. Trzecia w tabeli jest Portugalia, która uzbierała trzy punkty. Tylko dwa oczka ma Ukraina, która zamyka stawkę drużyn rywalizujących o dwa miejsca premiowane awansem do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.

Reprezentacja Polski na mecze z Ukrainą i Portugalią: Michał Jurecki, Tomasz Rosiński, Patryk Kuchczyński, Piotr Grabarczyk, Mateusz Jachlewski, i Daniel Żółtak (wszyscy Vive Targi Kielce), Robert Orzechowski (MMTS Kwidzyn), Adam Malcher i Bartłomiej Tomczak (obaj Zagłębie Lubin), Piotr Wyszomirski (Azoty Puławy), Piotr Chrapkowski (Orlen Wisła Płock), Mariusz Jurkiewicz (Renovalia Ciudad Real), Grzegorz Tkaczyk i Sławomir Szmal (obaj Rhein-Neckar Löwen), 15. Marcin Lijewski i Krzysztof Lijewski (obaj HSV Hamburg), Tomasz Tłuczyński )TuS N-Luebbecke GmbH), Bartłomiej Jaszka (Fuesche Berlin), Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg). Zawodnicy rezerwowi: Artur Siódmiak (TuS N-Lübbecke GmbH), Mariusz Jurasik i Mateusz Zaremba (obaj Vive Targi Kielce), Piotr Adamczak (Zagłębie Lubin), Michał Adamuszek (MMTS Kwidzyn), Arkadiusz Miszka i Kamil Syprzak (obaj Orlen Wisła Płock), Łukasz Janyst (Stal Mielec), Michał Bartczak (Warmia Traveland Olsztyn)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza