czwartek, 28 kwietnia 2011

Sensacji z faworytami nie było / Polacy zagrają o 5-8


Nie było niespodzianki w drugim meczu Polaków podczas drużynowych mistrzostw świata w tenisie na wózkach. Reprezentacja Polski przegrała w stolicy Republiki Południowej Afryki Pretorii z faworyzowanymi Holendrami 0:3. Holendrzy rozstawieni byli w turnieju z numerem pierwszym, Polacy byli turniejową ósemką.
Mecz Polska - Holandia rozpoczął się od pojedynku Tadeusza Kruszelnickiego z Robinem Ammerlaanem. Pierwszego seta Holender wygrał 6:2. W drugim lepszy okazał się Kruszelnicki, wygrywając 6:4. Niestety, trzecia partia należała do Holendra, który wygrał ją 6:3, a całe spotkanie 2:1.

Singlowym rywalem Piotra Jaroszewskiego był Maikel Scheffers. Niestety, płocczanin miał niewiele do powiedzenia, przegrywając w 40 minut 2:6, 0:6. W grze podwójnej Jaroszewski i Kruszelnicki zmierzyli się z Egberinkiem i Ronaldem Vinkiem. W pierwszym secie trwała bardzo zacięta walka, w której nieznacznie lepsi okazali się Holendrzy, wygrywając 7:5. Wydawało się, że polski debel będzie w stanie powalczyć o honorowy punkt. Niestety, w drugiej partii rywale gładko wygrali 6:1, co oznaczało zwycięstwo w całym meczu 3:0.

- Caly czas mam problem z reką - narzekał po skończonym meczu z Holandią Piotr Jaroszewski. - Boli mnie strasznie w łokciu. Biorę lek przeciwbólowy, mam zrobiony typing na ręce i próbuję grać. Albin podobnie jak trzydziestu innych zawodników ma temperaturę i problemy z żołądkiem. Chyba złapali jakiegoś wirusa - dodał płocki sportowiec opisując klimat wśród uczestników turnieju.

Następny mecz - o miejsce w przedziale 5-8 Polacy zagrają z reprezentacją Wielkiej Brytanii, która w meczu o wejście do półfinału przegrała z Republiką Korei 1:2.
Pary półfinałowe:
Holandia - Republika Korei
Francja - Szwecja

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza